Jest porozumienie sprzyjające wzrostowi cen CO2

13 września br. w ramach tzw. trilogu odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie  ustalenia wspólnego tekstu dyrektywy zmieniającej zasady działania EU ETS.

- Podczas spotkania przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskie w dniu 13 września br. doszło do porozumienia w kilku sprawach. Moim  zdaniem najważniejsze jest to, że strony porozumiały się co do tego, że w pierwszych 5 latach funkcjonowania systemu rezerwy stabilizacyjnej EU ETS (MSR) licząc od 2019 roku współczynnik redukcji nadwyżki uprawnień do emisji CO2 wzrośnie z pierwotnych 12 proc. zaproponowanych przez Komisję do 24 proc. Oznacza to, że redukcja nadpodaży uprawnień do emisji CO2 zostanie przyspieszona co będzie sprzyjało wzrostowi cen uprawnień. Oczywiście, aby wskazane ustalenia stały się prawem muszą być jeszcze przegłosowane przez  Radę UE i Parlament Europejski -  mówi Tomasz Bujacz, Krajowy Manager Sprzedaży Vertis.

Wskazany współczynnik redukcji ma służyć zdejmowaniu z rynku nadwyżki uprawnień do emisji CO2 do czasu aż liczba tych  uprawnień w obrocie spadnie do poziomu    833 mln uprawnień. Reforma EU ETS przewiduje, że jeśli  liczba uprawnień w obiegu spadnie poniżej  400 mln to wtedy 100 mln uprawnień z rezerwy MSR miałoby wrócić na rynek w drodze aukcji.

- Istotne jest także to, że podczas posiedzenia w dniu 13 września br. ustalono, że obecna lista sektorów zagrożonych utratą konkurencyjności wskutek funkcjonowania EU ETS ( tzw. lista carbon leakage) zostanie utrzymana do 2020 roku. Zgodnie z wcześniej podawanymi informacjami ilość sektorów, które będą na carbon leakage list od 2020 roku wyniesie 50 a nie jak obecnie 178. Warto podkreślić jednak, że owe 50 sektorów odpowiedzialnych jest za 80% emisji dla wszystkich, obecnie znajdujących się instalacji na liście ucieczki emisji.

Kolejne spotkanie przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie  ustalenia wspólnego tekstu dyrektywy zmieniającej zasady działania EU ETS zostało zapowiedziane na 12 października br.

Poza reformą EU ETS dla rynku CO2 bardzo ważne jest m.in. także na jakich warunkach odbędzie się Brexit. Tomasz Bujacz wskazuje, że niektóre grupy polityczne w  Parlamencie Europejskim popierają ideę „oznakowania”  uprawnień do emisji i uznanie tych wydanych przez kraj, który opuścił UE po 2018 roku jako niekwalifikujących  się do EU ETS. Gdyby do tego doszło to uprawnienia przyznane dla instalacji w Wielkiej Brytanii w 2018 r. nie byłyby możliwe  do wykorzystania do umorzeń emisji za 2017 rok, a to oznaczałoby spadek podaży. 

- Na początku września br. rynek CO2 otworzył się z cenami uprawnień na poziomie 5,9 euro.  W ciągu pierwszych 10 dni handlowych we wrześniu br. ceny uprawnień do emisji CO2 wzrosły z owych 5,91 euro do 7,72 euro. Moim zdaniem rynek CO2 skonsumował już planowaną reformę EU ETS.  Obserwowany ostatnio szybki wzrost cen uprawnień to głownie efekt wzrostu cen węgla, który przekłada się na wzrost cen energii, z którymi ceny uprawnień są mocno skorelowane i obaw, że w Francji może dojść do wyłączeń elektrowni atomowych co spowodowałoby wzrost wykorzystania niemieckich elektrowni węglowych (produkcja na eksport do Francji )  i tym samym wzrost emisji CO2.  Faktem jest, że ceny energii elektrycznej w Niemczech z dostawą  na 2018 rok  wyceniane są  obecnie na poziomie 36,85 euro/MWh, co oznacza, że są na najwyższym poziomie od 3 lat i także znacznie większe niż jeszcze miesiąc temu, gdy oscylowały na poziomie 31-32 euro/MWh – informuje Tomasz Bujacz. 

This entry was posted in News. Bookmark the permalink.

Leave a Reply